fbpx
Teraz czytane
Gastro w pandemii – DOJUTRA?

Gastro w pandemii – DOJUTRA?

Nadszedł czas na kolejne testy wrocławskiej gastronomii w dowozie! Tym razem padło na DOJUTRA 👌 Znacie?
Ja mam sentyment do tego miejsca, bo kojarzy mi się ze studenckimi czasami i weekendami spędzanymi na Pasażu Pokoyhof właśnie w Dojutra 😀 Klimat tego miejsca, muzyka, jedzenie i % – wszystko mi tam odpowiadało, niestety ten punkt został zamknięty, a do lokalu na Ofiar Oświęcimskich nie mogę się do końca przekonać… ale teraz nie o tym 😉

W obecnej sytuacji jedyne co pozostaje, to zamawianie jedzenia z dowozem 😢
Z menu stacjonarnego znałam stripsy i frytki z parmezanem – czyli ich kultowe przekąski idealne do piwka, a w dowozie przetestowałam:
🌯tortillę ze stripsem
🍔bułę z pulled beef
🥩bowl z tatarem wołowym
🍟i wcześniej wspomniane fryty

To teraz opowiem Wam, jak to się sprawdziło!

TORTILLA – megastrips, cheddar, nachos, sałata, pomidor, czerwona cebula, sos majo-chili – 19zł
Tu nie ma co zbytnio się rozpisywać: klasyczna, bardzo smaczna tortillka, z przyjemnie ostrym sosem, jedyne zastrzeżenie jakie mam, to ilość składników. Ja bym do środka wrzuciła wszystko w większej gramaturze, bo w dowozie placek zrobił się dość płaski.

Druga pozycja to buła z pulled beef czyli szarpana wołowina, daikon kimchi, prażone orzechy, sałata, pikle z ogórka, sos majo-chilli (25zł). Nie wygląda to do końca estetycznie, ale to częste zjawisko przy burgerach, dlatego darujmy ocenianie 😀
Lubię to połączenie smaków, sos ten sam co w tortilli, ale wydawał się już ostrzejszy [sick], ale to szczegół 🙂
Dojutra dostaje przy tym daniu ode mnie minusa, bo bułka była lekko czerstwa :(, chyba, że taka sucha jest z założenia (?)

Przedostatnie danie to bowl 🥗 Przepiękna misa, wypełniona po brzegi kolorowymi składnikami (marynowana wołowina, ryż sushi, wakame, daikon kimchi, edamame, orzechy, majonez, sezam, chili, szczypiorek) = 28zł
W tym miejscu moje zachwyty się kończą… utwierdziłam się w przekonaniu, że bowle nie są dla mnie 🙅‍♀️ Nie wątpię, że to danie znajdzie wielu zwolenników, bo prezentuje się genialnie!
Dawałam mu szansę, bo gdy w składzie widnieje TATAR, to zwykle już jestem kupiona 🙂
Jestem z tych osób, które zjadają 200g surowej wołowiny na śniadanie, ale ta wersja niestety nie będzie moją ulubioną 🤷‍♀️


Na sam koniec frytki – wielkie pudełko, grubo ciosanych ziemniaków, lekko zaparzonych, bo dojechały do mnie jeszcze gorące, ale nadal smaczne 😉 Więcej tutaj nie trzeba dodawać!

☑️ Podsumowując: całość na plus, były lekkie niedociągnięcia, ale jestem w stanie to wybaczyć. Czekam na powtórkę już na miejscu – wierzę, że wtedy już wszystko będzie idealnie ❤️

Plusy

cieplutkie

duża porcja frytek i bowla

Minusy

czerstwa bułka :(

© 2020 FOODIE GANG. ALL RIGHTS RESERVED.
Scroll To Top